That's Not My Neighbor
Nowość
- Gatunek Gry logiczne
- Gracze 1
- Partia 8 min
- Cena Za darmo
- Aktualizacja
Pracujesz przy drzwiach w 1955 roku, a twoim zadaniem jest papierkowa robota. Mieszkańcy podchodzą do okienka, podają dowód osobisty i przepustkę, a ty decydujesz, czy osoba przed tobą zgadza się z kartoteką na biurku. Nie wszyscy z nich są ludźmi. Groza nie tkwi w tym, co wyskakuje z ciemności – tkwi w chwili, gdy drzwi są już otwarte, a ty zauważasz, sekundę za późno, że nazwisko na przepustce jest napisane odrobinę źle.
| Mysz | Podnoś dokumenty, przesuwaj je po biurku i porównuj |
|---|---|
| Kliknięcie | Otwórz kartotekę lokatora, przybij pieczątkę i zaakceptuj albo odmów |
| Dotyk | Stukaj i przesuwaj papiery |
| Lampa i okienko | Przyjrzyj się przybyszowi, zanim podejmiesz decyzję |
Jak grać w That's Not My Neighbor
- Najpierw poproś o dokumenty. Miła twarz to nie dowód – cała gra żywi się twoim odruchem uprzejmości.
- Sprawdzaj kartotekę, nie pamięć. Numer pokoju, nazwisko, pisownia: odpowiedź jest zawsze gdzieś na biurku i zwykle sprowadza się do jednej litery.
- Porównuj twarz ze zdjęciem – uszy, brwi, położenie znamienia. Podmieńcy to wierne kopie, nie oczywiste monstra.
- Odmawiaj, gdy dokumenty są ze sobą niezgodne, choćby odrobinę. Widoczna niezgodność jest warta więcej niż samo przeczucie, że coś jest nie tak.
- Trzymaj się listy kontrolnej, gdy zmiana robi się coraz bardziej intensywna. Presja pośpiechu to część mechaniki, a pośpiech to najczęstsza przyczyna błędów.
Porady i wskazówki
- Na początku każdej zmiany przeczytaj dzienne obwieszczenie. Przepisy się zmieniają, a wczorajsza właściwa decyzja dziś może być śmiertelnym błędem.
- Kiedy dwa dokumenty się nie zgadzają, wierz temu, który trudniej podrobić. Kartoteka lokatora na biurku jest ważniejsza niż wszystko podane przez okienko.
- Jeśli nie widzisz błędu, ale przybysz zwleka z odpowiedzią, samo to zwlekanie jest informacją.
Pytania o That's Not My Neighbor
Czy to gra z jumpscare'ami?
Głównie nie. Napięcie bierze się z samej decyzji przy drzwiach i z tego, że swój błąd zauważasz już po fakcie.
Czego właściwie muszę szukać?
Niezgodności. Między dowodem a przepustką, między nimi a kartoteką lokatora, albo między zdjęciem a twarzą osoby przed tobą.
Czy z czasem robi się trudniej?
Tak. Na zmianę przychodzi więcej osób, przepisy się rozrastają, a podmieńcy coraz lepiej udają zwykłych ludzi.
Czy da się cofnąć błąd?
Nie. Decyzja przy drzwiach jest ostateczna i to właśnie daje jej wagę.






